Ładny bukiecik. :) My mamy ogromny klon przed domem i liście są wszędzie. Jest na naszej posesji, w przyszłym roku planujemy go przyciąć, bo jest naprawdę wielki i boimy się, że może stanowić zagrożenie dla naszej posesji i dla sąsiedniej.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Jesienny bukiet pełen ciepła i spokoju.
OdpowiedzUsuńJeszcze zielony, ale dąb już się przebarwia...
UsuńPewnie w wazonie prezentuje się jeszcze dostojniej :)
OdpowiedzUsuńDo wazonu nie wzięłam, mam już wrzosy i storczyka:-)
UsuńPrawdziwie jesienny bukiet. Też takie robię jak spaceruję po parku albo lesie...
OdpowiedzUsuńRęce same rwa się do bukietów, prawda?
UsuńŁadny bukiecik. :) My mamy ogromny klon przed domem i liście są wszędzie. Jest na naszej posesji, w przyszłym roku planujemy go przyciąć, bo jest naprawdę wielki i boimy się, że może stanowić zagrożenie dla naszej posesji i dla sąsiedniej.
OdpowiedzUsuńNa naszym osiedlu tez podcinali wysokie drzewa, bo za blisko bloków stały...
UsuńPiękne są takie bukiety liściowe! Ostatnio z wnuczką zbierałyśmy liście do takiego bukietu :)
OdpowiedzUsuńNiektórzy potrafią z liści robić róże, widziałam i takie bukiety:-)
UsuńNiby nic, a jak bardzo cieszy:)
OdpowiedzUsuńM
To prawda:-)
UsuńI to jest bukiet! Fantastyczny!
OdpowiedzUsuńJakby tak cierpliwie dozbierać?
Usuń