Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Ten widok pobudza wyobraźnię...
OdpowiedzUsuńOj bardzo, a do tego temperatura i falujące powietrze!
UsuńSzkoda, że mimo pozornie niewielkich wymagań, nie można uprawiać oliwek w Polsce. Baaardzo lubię oliwki, ale nie ich ceny :(
OdpowiedzUsuńJa lubię czarne, zielone tak średnio. W jakimś programie usłyszałam, że ktoś w parku posadził oliwki...ale nie wiem z jakim skutkiem.
UsuńBardzo lubię takie krajobrazy, tzn. morze i góry w jednym miejscu, a jeśli do tego jeszcze dodać gaj oliwny, to luksus :)
OdpowiedzUsuńTaki widok mieliśmy z lodziarni:-)
UsuńUwielbiam takie krajobrazy!
OdpowiedzUsuńTrochę westernowe:-)
UsuńJaki gaj cudowny!
OdpowiedzUsuńNo i otoczenie!
UsuńOjej, pejzaż całkiem jak pod Termopilami...
OdpowiedzUsuńPrzechodniu, powiedz Sparcie!
Usuń