Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
A wiadomo, kto tam mieszka?
OdpowiedzUsuńNie sprawdzałam, jeździ firma ochroniarska, strach się zbliżyć...
UsuńWitaj już lipcowo Jotko
OdpowiedzUsuńOj zamieszkałabym wśród takich lasów. Kiedyś...
Pozdrawiam uciekającą chwilą w drugim półroczu
Ja też, ale to chyba pozostanie marzeniem!
UsuńZaskoczyli mnie bo mnie też pożegnali
OdpowiedzUsuńTo ładnie z ich strony :-)
UsuńRoślinność przepiękna, ale jeśli chodzi o samą bramę i widoczne ogrodzenie, to podobają mi się tylko słupki 😅
OdpowiedzUsuńZieleni tu mnóstwo, a domy i ogrodzenia najczęściej z piaskowca:-)
UsuńAle piękna :) Kazimierz cudny jest
OdpowiedzUsuńCalusieńki, od krańca do krańca...
Usuń