Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Dobrze się trzyma.
OdpowiedzUsuńChyba, że po jakimś remoncie jest
Oj, pewnie po niejednym!
UsuńChętnie zobaczę na żywo :)
OdpowiedzUsuńTo i Mysią trzeba zobaczyć!
UsuńEstetyczna, miła dla oka. A co to za pomieszczenia pod wieżą?
OdpowiedzUsuńTo chyba miejskie wodociągi...
UsuńCiekawie wygląda. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJeszcze sporo tych wież działa...
UsuńCiekawa, skojarzyła mi się trochę z latarnią morską. ;)
OdpowiedzUsuńJak chyba większość podobnych:-)
UsuńWitaj letnim powiewem wiatru Jotko
OdpowiedzUsuńTakże ją podziwiałam rok temu z Mysiej Wieży
Pozdrawiam końcówką czerwca
Chodzimy tymi samymi szlakami!
Usuń