Niektóre gniazda to małe dzieła sztuki. Na przykład sikorki modraszki do budowy swoich siedzib używają m.in. kwiatów, ziół i kolorowych piórek. Kiedyś oglądałam w sieci zdjęcia ich uroczych gniazdek. :)
Oby pisklęta nie ucierpiały... Gniazdo bociana to bardzo solidna konstrukcja. Mąż mi opowiadał jak w jego stronach musieli ściągnąć gniazdo, bo było na kominie, uszykowali później metalową konstrukcję w innym miejscu, ale ptak wybrał słup od prądu. Gniazdo było trudno rozbroić.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Niektóre gniazda to małe dzieła sztuki. Na przykład sikorki modraszki do budowy swoich siedzib używają m.in. kwiatów, ziół i kolorowych piórek. Kiedyś oglądałam w sieci zdjęcia ich uroczych gniazdek. :)
OdpowiedzUsuńA są jeszcze bardziej misterni budowniczowie!
UsuńOby pisklęta nie ucierpiały... Gniazdo bociana to bardzo solidna konstrukcja. Mąż mi opowiadał jak w jego stronach musieli ściągnąć gniazdo, bo było na kominie, uszykowali później metalową konstrukcję w innym miejscu, ale ptak wybrał słup od prądu. Gniazdo było trudno rozbroić.
OdpowiedzUsuńNo i jest podobno bardzo ciężkie.
UsuńTu nie widziałam ani skorupek, ani pisklaków, może opuszczone już było?
Rzeczywiście... Mam nadzieję, że ptaki nie ucierpiały.
OdpowiedzUsuńOby nie!
UsuńMam w pamięci taką zawieruchę i taki skutek. Tak "pomogliśmy" pisklętom rudzików, że je sroki zażarły :(
OdpowiedzUsuńMy kiedyś ratowaliśmy jaskółki, bo jedno gniazdo na balkonie po burzy spadło i włożyliśmy pisklęta do pozostałych gniazd.
UsuńA chyba znowu te wichury mają się pojawić.
OdpowiedzUsuńTeraz to niemal normalne...
Usuń