Pamiętam, że jak równe 30 lat temu wprowadziłam się z mamą do obecnego mieszkania, to poprzednia lokatorka też miała na ścianie ogromną fototapetę, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć czy to był jakiś widoczek górki, czy może egzotyczna plaża... Obecnie całą tę ścianę zajmuje wielka szafa, w której są książki mojej mamy i różne inne rzeczy.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Jaki kojący widok mógłby zdobić ścianę
OdpowiedzUsuńTak sobie właśnie pomyślałam:-)
UsuńPiękny widok.
OdpowiedzUsuńW głębi jest stawek z rybami:-)
UsuńIstotnie wygląda nieco nienaturalnie:)
OdpowiedzUsuńM
To chyba wina światła i aparatu...
UsuńFaktycznie :) Oj, to był szczyt mody w latach 90... :)
OdpowiedzUsuńPamiętam, moi rodzice tez mieli fototapetę.
UsuńPamiętam, że jak równe 30 lat temu wprowadziłam się z mamą do obecnego mieszkania, to poprzednia lokatorka też miała na ścianie ogromną fototapetę, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć czy to był jakiś widoczek górki, czy może egzotyczna plaża... Obecnie całą tę ścianę zajmuje wielka szafa, w której są książki mojej mamy i różne inne rzeczy.
Usuń