Młoda magnolia z tak wielkimi kwiatami, ze w pierwszej chwili pomyślałam, że to dzieciaki z okazji nadejścia wiosny przystroiły skwer papierowymi kwiatami! A one prawdziwe i pachnące, oby nie zmarzły w nocy!
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Przepiękna. Trzeba nakrywać, by nie zmarzła. Niestety trochę przymroziło, a ja pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńU nas też , ale nie za bardzo!
UsuńMam wyjątkowy sentyment do magnolii. W tej chwili mam jej zdjęcie jako tapetę w komórce.
OdpowiedzUsuńMają w sobie coś wyjątkowego!
UsuńPonoć magnolie pachną wyjątkowo pięknie
OdpowiedzUsuńTo prawda, po to właśnie jeździ się do Kórnika, bo tam wiele rodzajów magnolii, a każdy pachnie inaczej!
UsuńPiękne. Kwiaty są przepiękne.
OdpowiedzUsuńTe są naprawdę wielkie!
UsuńOj, sporo ich teraz. Zawsze cieszą oko. :)
OdpowiedzUsuńTeraz tak, a ten krzew młody, nawet dziwne, ze takie duże kwiaty ma!
Usuń