A mnie sie wydaje ze zmiescilabys sie do kieszeni kangura. Przeciez Ty filigranowa jestes!!! Asiu otrzymalam przepiekna karteczke z zyczeniami. Bardzo Ci dziekuje.:-) Stokrotka
Ależ wspaniały kangur. :D Moja rodzina ma kangury na co dzień. :) Stanowią zagrożenie dla kierowców, trzeba być ostrożnym jadąc nocą po drogach w Australii. Kiedyś wujkowi kangur przywalił w maskę, na szczęście nic się nie stało poza małym śladem na aucie.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Oboje pięknie wyglądacie :)
OdpowiedzUsuńMasz super komplecik; taki w moim stylu.
Kangur bardzo sympatyczny:-)
UsuńKangurek wygląda, jakby siedział na nocniku :-D
OdpowiedzUsuńNo tak trochę, albo jakby zabierał się do prania :-)
UsuńFajnie zdjatko Jotko a Ty jak zawsze piękna i promienna 😀
OdpowiedzUsuńOch, Kasiu:-) Buziaki!
UsuńA mnie sie wydaje ze zmiescilabys sie do kieszeni kangura. Przeciez Ty filigranowa jestes!!!
OdpowiedzUsuńAsiu otrzymalam przepiekna karteczke z zyczeniami.
Bardzo Ci dziekuje.:-)
Stokrotka
Cieszę się, że doszła!
UsuńAleż wspaniały kangur. :D Moja rodzina ma kangury na co dzień. :) Stanowią zagrożenie dla kierowców, trzeba być ostrożnym jadąc nocą po drogach w Australii. Kiedyś wujkowi kangur przywalił w maskę, na szczęście nic się nie stało poza małym śladem na aucie.
OdpowiedzUsuńTez mam rodzinę w Australii, ale wujek zmarł, a kontakt z resztą urwał się, niestety...
Usuń