Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Faktycznie, bardzo pomysłowe :)
OdpowiedzUsuńNo i dość spore, jak na witacza!
UsuńOryginalnie! :)
OdpowiedzUsuńCo roku widujemy przeróżne formy!
UsuńŚwietne!
OdpowiedzUsuńTakiego dużego witacza nie widziałam...
UsuńNiezwykle ciekawie się to prezentuje.
OdpowiedzUsuńNo i wymagało chyba sprzętu...
UsuńUrocze :D
OdpowiedzUsuńLubię co roku te dekoracje...
UsuńZnakomite.:) Oj nie byłam w tym roku na dożynkach.
OdpowiedzUsuńJa w ogóle nie bywam, za to na imprezach w skansenie tak:-)
Usuń