Przyznam się do czegoś dziwnego. Jak wracamy skądś wieczorem, już po zmroku, lubię czasem zapuścić żurawia co ludzie mają w mieszkaniach. Ale nie mam złych intencji czy coś :D, po prostu uwielbiam oglądać pomysłowe i ciekawie urządzone wnętrza. A nawet w małym mieszkanku można zrobić coś super.
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Jak dla mnie to wystrój okna jest przeładowany i niedostrojony. Ale ja jestem minimalistką i każdy nadmiar mnie razi.
OdpowiedzUsuńW swoim mieszkaniu tez nie mam zbyt wielu ozdób, zwłaszcza na parapetach, ale w kawiarniach czy restauracjach lubię.
UsuńNo masz rację - klimatyczne miejsce. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńLubię tam zaglądać:-)
UsuńJa też takie uwielbiam. A jeszcze tu widzę ptaki.... cudownie! Uściski!
OdpowiedzUsuńPtaszki, wiewiórki, lampiony...fajne okienne dekoracje:-)
UsuńPrzyznam się do czegoś dziwnego. Jak wracamy skądś wieczorem, już po zmroku, lubię czasem zapuścić żurawia co ludzie mają w mieszkaniach. Ale nie mam złych intencji czy coś :D, po prostu uwielbiam oglądać pomysłowe i ciekawie urządzone wnętrza. A nawet w małym mieszkanku można zrobić coś super.
OdpowiedzUsuńW takim razie ja tez jestem dziwna:-)
Usuń