Uciekaliśmy z Poznania przed kolejną burzą, deszcz kropił od czasu do czasu, a na niebie pojawiła się tęcza, za chwilę jej bliźniacza siostra. Niesamowite wrażenie, którego zdjęcie nie oddaje nawet w połowie.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Na wystawie sztuki starożytnej w Gołuchowie takie wspaniałe naszyjniki. Pomyśleć, że już tyle setek lat wstecz biżuteria była tak misterna! Zdjęcie słabej jakości, bo naszyjnik w gablocie, trudny obiekt...
Wspaniałe, jakby tworzyły drogę. Pozdrawiam Asiu.
OdpowiedzUsuńI ta ciemna strona nieba, strach się bać!
UsuńPiekne ujecie, w mojej okolicy rzadko je widuje..
OdpowiedzUsuńNajlepiej za miastem:-)
UsuńCudowne widoki, zawsze wyglądam za tęczą, uwielbiam obserwować niebo - bywa niesamowicie inspirujące :) Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTo prawda, nawet zwykłe chmury mogą zachwycić w danym momencie:-)
UsuńNaprawdę i niesamowicie i bajkowo.
OdpowiedzUsuńJechałam ze szczęką na kolanach!
UsuńŚwietne ujęcie. :)
OdpowiedzUsuńCiężko było, bo w aucie...
UsuńLubię fotki typu "w drodze" :)
OdpowiedzUsuńCzasami nie mogę się oprzeć, a nie zawsze można zatrzymać auto!
Usuńoj coś o tym wiem :D
UsuńU nas też była (były) 🙂.
OdpowiedzUsuńSerdeczności 🤗
Tęcza zawsze wzbudza miłe odczucia:-)
UsuńPiękne ujęcie niespotykanego zjawiska
OdpowiedzUsuńZastanawiam się, czy tym razem mój komentarz zniknie?
Pozdrawiam zapachem lawendy
One wpadają do spamu, jak i moje, ale bez obaw, zawsze tam zaglądam!
Usuń