Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Czy robil zdjecie latajacym ptakom?
OdpowiedzUsuńAlbo chmurom...
UsuńJuż za to, że ma aparat zamiast komórki, należy mu się medal.
OdpowiedzUsuńTylko aparat, a nawet dwa!
UsuńTo musi być prawdziwy fotograf !!!
OdpowiedzUsuńStokrotka
Zgadłaś, fotograf amator z duszą romantyka!
UsuńBeautiful blog
OdpowiedzUsuńThank you.
Usuń:) Ja póki co robię zdjęcia telefonem no i musi na razie wystarczyć. :D
OdpowiedzUsuńJa najczęściej telefonem, czasami aparatem, zwłaszcza gdy jesteśmy w górach:-)
UsuńOstatnio takich widziałam chyba z okazji zorzy na naszym niebie...
OdpowiedzUsuńMój mąż nie uznaje robienia zdjęć telefonem!
Usuń