Syn z kolegami umawiali się z właścicielami garaży, czy mogą wykorzystać ich ściany. Wielu się zgadzało. Mieli remont z głowy. To były naprawdę fajne prace plastyczne, nie jakieś tam mazery. Garaż Starszego do dziś jest w graffiti.
Za każdym razem czuję niepokój jak muszę przechodzić pod tego typu wiaduktami. Zwłaszcza wieczorem. Mają jakiś taki dziwny klimat. No i te niepotrzebne graffiti... Nie wiem kiedy ludzie oduczą się niszczyć wspólne mienie. Pozdrawiam cieplutko.
Figurka "teściowej" w pijalni wód mineralnych w naszym parku miejskim. Pani trzyma na kolanach pieska, który szczerzy zęby na oglądających. Wiele osób robi sobie zdjęcia z teściową.
Na wystawie sztuki starożytnej w Gołuchowie takie wspaniałe naszyjniki. Pomyśleć, że już tyle setek lat wstecz biżuteria była tak misterna! Zdjęcie słabej jakości, bo naszyjnik w gablocie, trudny obiekt...
Pod mostami zawsze coś się dziwnego lęgnie. Zaraz tam pełno graffiti, petów i pustych butelek.
OdpowiedzUsuńZgadza się, strach zabłądzić wieczorem...
UsuńMost potrzebny zdecydowanie, ale widok z okna no i hałas to średnie atrakcje na codzień
OdpowiedzUsuńNajpierw były domy, most powstał dużo później, więc mieszkańcy zostali zmuszeni do takiego sąsiedztwa...
UsuńFajne miejsce. Samo graffiti jeszcze jest do zniesienia, ale śmieci i inny syf który tam można znaleźć to masakra jakaś.
OdpowiedzUsuńTakie miejsca przyciągają różny element...
UsuńJako matka byłego graficiarza cieszę się, że malują kolumny pod mostem, a nie elewacje domów.
OdpowiedzUsuńU nas obficie pomalowane są także garaże...
UsuńSyn z kolegami umawiali się z właścicielami garaży, czy mogą wykorzystać ich ściany. Wielu się zgadzało. Mieli remont z głowy. To były naprawdę fajne prace plastyczne, nie jakieś tam mazery. Garaż Starszego do dziś jest w graffiti.
UsuńU nas była kiedyś akcja pod patronatem Centrum Kultury, w której młodzi malowali budynki garaży, powstały fajne prace.
UsuńZa każdym razem czuję niepokój jak muszę przechodzić pod tego typu wiaduktami. Zwłaszcza wieczorem. Mają jakiś taki dziwny klimat. No i te niepotrzebne graffiti... Nie wiem kiedy ludzie oduczą się niszczyć wspólne mienie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Mam te same refleksje, to chyba znaczenie terenu, nie wiem...
Usuń