Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Ciekawy pomysł. W sumie to miejscówka lepsza od kampera, czy kempingu.
OdpowiedzUsuńNo masz racje, jakby tak przysposobić, to niezły metraż!
UsuńCiekawe...
OdpowiedzUsuń...jak przetransportowano to monstrum tak daleko od rzeki?
UsuńSzkoda, że porzucona. Można by ją podrasować i wykorzystać w inny sposób, żal że marnieje.
OdpowiedzUsuńBardzo szkoda, może doczeka się renowacji?
UsuńHmm... Arka Noego?
OdpowiedzUsuńNa Arkę trochę mały...
UsuńA to zagadka kto porzucił i dlaczego....
OdpowiedzUsuńMoże planował remont i projekt upadł?
UsuńPod Kazimierzem Dolnym jest kilka takich starych statków które kiedyś pływały po Wiśle. Stojące na ziemi wyglądają niesamowicie.
OdpowiedzUsuńStokrotka
Ja widziałam jeden...
Usuń