Witaj burzowym początkiem lata Jotko Całkiem podobne miejsce jest w moim Miasteczku niedaleko od Ciebie. Bardzo je lubię. Wycisza mnie i uspakaja. Życzę uśmiechu losu i odnalezienia kwiatu paproci - może właśnie w tym parku?
Rosło dumne i mocne przez wiele lat. Najpierw wichury pozbawiły je konarów, potem ludzie etykietki Pomnik Przyrody. Gdy nie zostało już nic , prócz próchna, piły i siekiery dokończyły dzieła zniszczenia...trudno uwierzyć, że kiedyś szumiało i dawało cień.
Oglądałam takie lilie "na żywca" w niedzielę, kiedy właśnie spokoju szukałam. Tym razem nie zadziałało, ale to przecież nie ich wina. Piękny zakątek.
OdpowiedzUsuńNigdy nie wiemy, co zadziała, czasem jest to spotkanie z przyjaciółką, czasem wyprawa do lasu...
UsuńUroczy zakątek, uwielbiam takie miejsca. Och, jak bym chciała w takim miejscu złapać choć chwilę oddechu od codzienności... Pozdrawiam Asiu.
OdpowiedzUsuńczęsto tam spacerujemy:-)
UsuńWitaj burzowym początkiem lata Jotko
OdpowiedzUsuńCałkiem podobne miejsce jest w moim Miasteczku niedaleko od Ciebie. Bardzo je lubię. Wycisza mnie i uspakaja.
Życzę uśmiechu losu i odnalezienia kwiatu paproci - może właśnie w tym parku?
A u mnie bez burzy, za to lało porządnie...
UsuńLubię siedzieć w takich zakątkach. :))
OdpowiedzUsuńO tak, ja też:-)
UsuńTakie zakątki nazywam uroczyskami...
OdpowiedzUsuńStokrotka
Uroczysko kojarzę z dzikością, a to jednak w środku parku, ale nazwa ładna:-)
Usuńnapewno przyjemnie tam posiedzieć w gorący dzień
OdpowiedzUsuńcały park do tego zachęca i korzystamy:-)
Usuń