Piec kaflowy
Ten piec stoi w domu Kuncewiczów w Kazimierzu, zdjęcie kiepskie, bo pokój niewielki, piec wpasowany w małą wnękę i trudno dobrze skadrować.
Z tego, co zapamiętałam z wycieczki, piec bardzo stary, przywieziony w częściach i złożony na miejscu.
Zauroczył właścicieli, którzy zapragnęli go mieć, ale w ostatnich latach ich zamieszkania w willi pełnił już tylko funkcję ozdobną.
Bardzo ciekawy piec. Niedawno w moim mieście otwarto muzeum "Zduńskie opowieści". Głównym tematem są właśnie piece i kafle.
OdpowiedzUsuńO, chętnie obejrzałabym taką wystawę!
UsuńMam duży sentyment do kaflowych pieców. Niejedną książkę przeczytałam wtulona w nie.
OdpowiedzUsuńJa grzałam się przy piecu mojej babci:-)
UsuńByłam pewna że o tym piecu będziesz pisać. To jest stary piec huculski...
OdpowiedzUsuńStokrotka
O właśnie, nawet wzory na kaflach o tym świadczą, miałam na końcu języka...
UsuńPiękny ten piec.
OdpowiedzUsuńNiedaleko mnie jest taka przedwojenna willa, która mnie zawsze intrygowała, podobno oryginalne piece są tam zachowane. A gdy oglądałam mieszkania, to było tam nawet jedno na sprzedaż, nie pamiętam tylko, czy widziałam na zdjęciu, jakie to piece... Willa wygląda nieźle, mieszkania były spore, więc piece może nie takie, jak ten wyżej, ale może też godne uwagi. :)
Muszę poszukać w archiwum zdjęć z piecami, widzieliśmy w pałacach i dworach niesamowite okazy!
Usuń