W ogrodzie
W drodze do skansenu w Pstrążnej napotkaliśmy w jednym z ogrodów takie oto domki. Ich twórca jest jednocześnie przewodnikiem po ruchomej szopce , którą zbudował jego przodek. Zresztą nie tylko szopkę, ale i organy. Muszę odszukać te zdjęcia i opisać na blogu.
Zaklepuję ten z zielonym daszkiem obok dzwonnicy. Nie dość, że jest zielony, to nie ma drzwi. Pasuje mi :)
OdpowiedzUsuńA mi się spodobał ten trzeci z lewej:-)
UsuńTo takie domki dla krasnoludków...
OdpowiedzUsuńStokrotka
Chyba tak , sympatyczne bardzo;-)
UsuńAleż urocze! Serdeczności ♥️
OdpowiedzUsuńTeż mi się spodobały:-)
UsuńJa poproszę ten z niebieskim
OdpowiedzUsuńOj pasował by u mnie na działaczce 🙂
Może i wiewiórki by tam zajrzały?
Usuń