Kwiaty na Wawelu
Nie sposób nie odwiedzić Wawelu podczas wizyty w Krakowie.
W trakcie przeglądania letnich zdjęć mam dylemat, bo z jednej strony tęsknię za wakacjami, z drugiej pamiętam upały, więc teraz jest dobry czas na regenerację sił, ale jakoś do śniegu i mrozów też mi nie tęskno...
Kocham przyrodę. I nie musi być wcale taka wysublimowana. Wystarczą mi "chwasty" na niezagospodarowanej działce, żeby się zachwycić.
OdpowiedzUsuńŁąki bywają jak zaczarowane...a ile w nich życia!
UsuńMimo mej miłości do kwiatów, wolę jednak mróz od upałów.
OdpowiedzUsuńTeraz kwiaty dostępne cały rok:-)
UsuńA u nas już jest śnieg 🙂 zapraszam do mnie flowersblossominthewintertime.blogspot.com
OdpowiedzUsuńU nas teraz już tez, kto by pomyślał!
UsuńZdjęcie piękne.
OdpowiedzUsuńTeż tęsknię za wakacjami i uwielbiam upały.
Są upały i upały, gdy byliśmy na Krecie trafiły nam się 44 stopnie, a to już niefajnie...
Usuń