Drabiniasty...
Teraz to zabytek, ale pamiętam jak w dzieciństwie jechałam takim wozem na stercie siana, bo sianokosy były. Wedle współczesnych norm bezpieczeństwa to skandal, by dzieci tak podróżowały ...
Teraz to zabytek, ale pamiętam jak w dzieciństwie jechałam takim wozem na stercie siana, bo sianokosy były. Wedle współczesnych norm bezpieczeństwa to skandal, by dzieci tak podróżowały ...
JoAsiu, kapitalne zdjęcie! ..dawniej wszystko było bardziej zwyczajne i proste ;)
OdpowiedzUsuń- pozdrawiam ciepło, moc cudowności ♥️
I niebezpieczeństw wszelakich mniej lub mniej się ludzie przejmowali...
UsuńA ja siedziałam przy takim stole w sadzie u Przyjaciółki w podlubelskiej wsi i w cieniu wiśni jadłam pyszną zupę owocową :)
OdpowiedzUsuńWóz drabiniasty znam tylko z piosenek i zdjęć.
Trochę się bałam na tej stercie siana, bo trzęsło strasznie ;-)
UsuńTeż jeździłam takim wozem podczas wakacji na wsi. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOch, wakacje na wsi...
UsuńRadocha na pewno była. Taki wóz to raczej zbyt szybkiej prędkości nie rozwija. A z drugiej strony wszystko się zdarzyć może...
OdpowiedzUsuńNa piaszczystej polnej drodze, to jak w wesołym miasteczku:-)
UsuńL
OdpowiedzUsuń