Morze zieleni
Taką drogą chodzimy często na spacery. Spokój, śpiew skowronka, zieloność po horyzont i tylko żal, ze coraz więcej domów psuje ten zielony krajobraz.
Swoją drogą - niedługo zabraknie ziemi na zboża i ziemniaki, gdy wszystkim zamarzy się własny dom...
Moja refleksja? Najbardziej z mojej klasy licealnej dorobili się ci, którzy mieli jakieś pola. Ci zdolni porobili doktoraty, zostali lekarzami lub prawnikami, ale gdzie im tam materialnie do naszych kolegów z okolicznych wiosek.
OdpowiedzUsuńZnam różnych, a ostatnio w wielu wsiach ziemia leży odłogiem, bo Unia i tak płaci ...
UsuńAż tak nie będzie. Pełno jeszcze miejsca, dużo go widziałam. ;)
OdpowiedzUsuńNa razie tak, ale ile z tego leży odłogiem?
UsuńWielu ludzi nie ma gdzie mieszkać, a mieszkanie w bloku, w jakimś wieżowcu, gdzie kilka pięter i cienkie ściany no to tyle, że jest gdzie mieszkać. Ale takich pól, tej zieleni też szkoda.
OdpowiedzUsuńMieszkam w bloku i dlatego takie widoki są mi potrzebne jak tlen...
Usuń